golica-baner

Z dziećmi w górach Słowenii

Słoweńskie Alpy to nie tylko pionowe skały, dostępne jedynie dla wprawionych w bojach z wertykalą wspinaczy. Wiele pięknych gór pozbawionych jest jakichkolwiek trudności technicznych i związanych z nimi zagrożeń, zaś wysoko położone punkty wyjścia sprawiają, iż na wierzchołki może wybrać się właściwie każdy. Jeśli wahacie się czy poznawanie Alp z pociechami ma sens zapraszam do lektury tego tekstu, w którym pragnę podzielić się własnymi doświadczeniami ze wspólnych słoweńskich wędrówek z Jurkiem (7) oraz Anią i Pawłem (1).

 

Dziecko nie idzie z nami w góry – to my idziemy z dzieckiem

Najważniejsza w prawidłowym zaplanowaniu tury jest świadomość, iż głównym aktorem wycieczki jest dziecko i to pod jego kątem powinniśmy ją zorganizować. Dla naszej pociechy niewiele znaczy piękna panorama, rekordy szybkości czy trudności szlaku, których zresztą powinno się unikać. Najwięcej radości sprawiają rzeczy, których zazwyczaj nie dostrzegamy: motyle na łące, las pełen tajemniczych korzeni, stado koni na polanie czy… ukryta na szczycie nagroda od górskich skrzatów. Dopiero z czasem zaczynają liczyć się wyzwania: najwyższy zdobyty szczyt, kolejna odznaka GOT, czy też trudność techniczna zdobytej góry. Pamiętać jednak należy, iż atrakcje należy mądrze dawkować i starać się nie zniechęcić dziecka zbyt męczącymi wycieczkami.

 


O górskich skrzatach

Nie wiem czy wiecie, ale podczas wycieczek w góry obserwują nas nieustannie górskie skrzaty, którch tak naprawdę nikt nie widział. Patrzą, czy dzielnie wędrujemy, czy nie narzekamy na upał, stromiznę lub błoto na ścieżce. Skrzaty są miłe, ale bardzo się gniewają, gdy zrywamy bez potrzeby górskie kwiaty, hałasujemy i płoszymy zwierzęta. Istnieją na pewno, bo to właśnie one ukrywają na szczycie prezenty dla dzielnych zdobywców. Dlatego, jeśli szedłeś jak należy, poszukaj ukrytych na celu niespodzianek od górskich skrzatów, które w ten sposób pokazują ci jak bardzo są zadowolone z twojej wizyty w ich świecie.

Historia górskich skrzatów jest bardzo motywująca dla małego zdobywcy i nie chodzi w niej wcale o przekupienie dziecka. W formie pobudzającej wyobraźnię opowieści uczymy je poszanowania przyrody, zaś ukryte na szczycie przez rodzica słodycze czy drobna zabawka sprawiają, iż mozolne zdobywanie niekorzystnego świata nabiera dodatkowego, wymiernego sensu. Spróbujcie – sprawdzone!


 

Gdy czas płynie wolniej

Na początku górskiej przygody przewodnikowy czas wędrówki nie powinien być dłuższy niż dwie godziny. Nigdy nie należy się spieszyć, zaś przerwy powinny być rozłożone regularnie i trwać co najmniej dziesięć minut. Sama wędrówka nie jest dla dziecka czynnością szczególnie atrakcyjną, ciekawe rzeczy mają miejsce dopiero podczas postojów, gdy po łyku wody i uspokojeniu oddechu można zabrać się za animowanie pociechy. Teren górski pełen jest rzeczy i zjawisk niespotykanych w obszarach zurbanizowanych, które trzeba dziecku ciekawie pokazywać, zaś bliski kontakt z rodzicem warto wykorzystać na zabawę, rozmowę czy nienachalną naukę. W praktyce wycieczka wydłuża się dwukrotnie, ale po co się spieszyć mając w końcu czas dla pociechy.

Rodzinne wypady z dziećmi w góry można zacząć już bardzo wcześnie. Korzystając z wygodnych wózków terenowych da się zdobyć wiele śródgórskich celów nawet z niemowlakami, traktując wycieczkę jako nieco dłuższy spacer na łonie natury. Warto korzystać wtedy z szerokich i wygodnych dróg dojazdowych na polany pasterskie czy do schronisk, których w słoweńskich górach jest dużo. Po wzmocnieniu kręgosłupa malucha nadchodzi czas na najdoskonalszy środek transportu – nosidła. Muszą one posiadać  wygodny system nośny oraz obszerną komorę transportową, szczególnie przydatną podczas wycieczek z jednym rodzicem. Wędrując z dzieckiem w nosidełku co pół godziny należy robić przerwę i wyciągnąć malucha na chwilę, by poprawić krążenie w nogach. Ten system przestaje być komfortowy, gdy dziecko przekroczy ciężar 15 kg. Wtedy należy powoli przyzwyczajać go do samodzielnego chodzenia, wybierając początkowo bardzo krótkie trasy. Z wiekiem ich czas można wydłużać, dostosowując je do możliwości pociechy.

W plecaku powinniśmy mieć dodatkowy komplet odzieży, odpowiedni zapas jedzenia oraz czapkę i krem przeciwsłoneczny. Warto zabrać ze sobą ulubioną zabawkę dziecka oraz książeczkę, która przyda się na przykład podczas oczekiwania na posiłek w schronisku. Pogodę łatwo sprawdzimy na najbardziej miarodajnym serwisie słoweńskim: www.pro-vreme.net, mapy gór Słowenii dostępne są w sklepie naszego portalu.

Teksty w tym cyklu:

  1. Uršlja gora – widokowa wyspa z najwyżej położonym kościołem w Słowenii
  2. Przez połoniny Golicy
  3. Raduha – olbrzym o dwóch obliczach
  4.  Velika Planina pasterskim szlakiem
  5. Debela peč – pierwszy dwutysięcznik Alp Julijskich na wschodzie.
  6. Viševnik – widok na Triglav z pięćdziesięciocentówki
  7. Slemenova špica – alpejska idylla
  8. Šmarna gora – najczęściej zdobywany słoweński szczyt
  9. Nanos – olbrzym smagany borą
  10. Snežnik – dach słoweńskich Bałkanów

Autor: Piotr Skrzypiec

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *